Powrót do natury

Ostatnio restrykcje zostały złagodzone i znowu możemy przebywać w lesie. Przyznam, że od czasu kiedy oficjalnie mówi się o koronawirusie w Polsce ten zakaz był dla mnie najbardziej odczuwalny. Biegam co najmniej trzy razy w tygodniu, a do tego dochodzą jeszcze codzienne spacery z psem. W niedzielę z radością szykowałem się do poniedziałkowego biegu 🙂

 

Przede wszystkim buty

Każdy biegacz wie, że buty to podstawa. Muszą być wygodne i odporne na przeróżne czynniki zewnętrzne. Ja biegam zarówno wtedy kiedy pada, wtedy kiedy jest śnieg i wtedy, gdy jest ciepło (oczywiście, nie kiedy są koszmarne upały – wciąż ma być to przede wszystkim przyjemność 🙂 ). Głupio by było po każdym sezonie wymieniać buty, dlatego zainwestowałem przede wszystkim w kosmetyki, które je pielęgnują. A ponieważ wciąż jestem podekscytowany „powrotem do lasu” z chęcią podzielę się swoim doświadczeniem. Uczcie się na moich błędach! 🙂

 

Których kosmetyków do pielęgnacji butów używam?

Po sprawdzeniu naprawdę wieeelu w końcu stanęło na kosmetykach firmy Cocciné. Cocciné ma wiele linii, ta najodpowiedniejsza do butów sportowych to linia Sneakers. Ja korzystam z wybielacza (jakoś w ostatnich latach najbardziej podobało mi się białe obuwie 🙂 ), odplamiacza, dezodorantu i oczywiście z impregnatu (Nano Water Block). Dwa ostatnie biorę ze sobą zawsze w dłuższą podróż. Gdybym miał wybrać jeden… Byłoby to trudne 🙂 Ale chyba byłby to impregnat ze względu na moje umiłowanie do długich wędrówek z namiotem niezależnie od pogody (impregnat zabezpiecza też namiot, więc służy mi podwójnie). W tej chwili oczywiście nie mogę sobie pozwolić na zwiedzanie świata, ale pogoda zmienia się na tyle często, że impregnat się nie kurzy 😉

 

Najlepiej będzie jak zajrzyjcie na stronę Cocciné, poczytacie i sami zdecydujecie co Wam się najbardziej przyda 🙂

Łapcie link do strony:

https://coccine-sport.eu/pl/